(fragment dramatu erotycznego «Studentki»)
[…]
Maja: A wiesz jak straciłam dziewictwo? Opowiadałam ci już?
Piotr: Nie, nie mówiłaś… Opowiedz…
Maja: Och, chodziłam wtedy jeszcze do gimnazjum i w ostatniej klasie – to było jakoś tak późną wiosną – poszłyśmy z koleżankami na jakąś dyskotekę. Spotkałyśmy tam takiego przystojnego chłopaka z naszej szkoły. Miał na imię Maciek i był strasznie przystojny. Wszystkim trzem nam się bardzo podobał…
Piotr: No i co było dalej?
Maja: My byłyśmy we trzy, a on jeden. Popiłyśmy sobie zdrowo. Dużo tańczyliśmy. Kaja, która była wtedy z nami zapoznała później jakiegoś innego chłopaka i się z nim ulotniła. Zostałyśmy we dwie z Justyną z tym Maćkiem. Strasznie się wtedy narąbałyśmy i bałyśmy się same wracać do domu. To kilka kilometrów było… No więc ten Maciek zaoferował się, że nas odprowadzi. Idziemy razem pod ręce, ja po prawej stronie, Justyna po lewej; noc ciemna; trochę zaczęło padać i to nas otrzeźwiło. Doszłyśmy tak do domu Justyny, która miała bliżej. Objęłam wtedy Justynę i pocałowałam na pożegnanie w policzek – tak jak zwykle. No, a Maciek mówi, że on nie gorszy i że też chce buziaka za odprowadzenie…
Piotr: Tak otwarcie?
Maja: Tak otwarcie powiedział! No więc Justyna podeszła do niego i go pocałowała w usta! Tak go cmoknęła… Chłopak się chyba nie spodziewał, ale nie dał się zbić z pantałyku i objął i przytulił Justynę. No więc ja się na nich wkurzyłam, że tak przy mnie się przytulają…
Piotr: O! To ty zazdrosna byłaś? Musiał ci naprawdę podobać się ten Maciek?
Maja: Pewnie, że mi się podobał! Był chyba najprzystojniejszym chłopakiem w naszej szkole. Wysoki, umięśniony… A ta mi w mojej obecności się z nim całuje! Więc się wkurzyłam na nich i mówię: „A co? Ja to gorsza?” A Maciek na to, że i mnie może pocałować!
Piotr: To on taki odważny!?
Maja: No, więc ja podchodzę do niego i zaczynam go całować… I to nie, żadne tam cmok-cmok, ale tak na całego, z języczkiem i w ogóle.
Piotr: O kurczę!
Maja: Całujemy się, całujemy, a ja czuję, że jego ręce zjeżdżają mi na tyłek. Nieźle, nie?
Piotr: A co na to Justyna?
Maja: Najpierw na nas patrzyła, a potem powiedziała, żebyśmy z nią poszli. Chyba była bardziej wstawiona niż ja, ona była szczuplejsza i trochę niższa. Wtedy jeszcze nie miała nawet prawie piersi, a ja już byłam całkiem cycata. Już prawie takie miałam jak teraz…
Piotr: Faktycznie masz milutkie piersi…
Maja: Justyna się przestraszyła chyba, że ktoś ją przez okno zobaczy, albo co, że się tak przed jej domem całujemy. Nikt nas nie mógł zobaczyć, bo była trzecia, albo czwarta w nocy. Wszyscy śpią… No, więc mówi nam, żebyśmy z nią poszli. Idziemy wokół jej domu przez podwórko. A Maciek, wyobraź sobie, cały czas trzyma rękę na moim tyłku! A w dodatku objął w pół Justynę! Tam z tyłu stała taka stodoła z sianem. Tego siana już tam było niedużo, ale wystarczyło, żeby się tam schować. Wchodzimy do środka. Okropnie ciemno. Justyna idzie pierwsza chyba na wyczucie, bo na pewno niczego nie widziała, a ja z Maćkiem za nią. W pewnym momencie się zatrzymaliśmy, a ja słyszę, że teraz oni się całują! A Maciek tylko jeździ po moim tyłku ręką…
Piotr: Kurczę!
Maja: Nie wiem co tam robił drugą ręką – pewnie obmacywał tyłek Justyny… W pewnym momencie przestali się całować, a on zaczął to robić ze mną. Staliśmy tam w tych ciemnościach, nic kompletnie nie było widać i się tak całowaliśmy na zmianę – raz ja, raz Justyna.
Piotr: Ostro!
Maja: Nigdy wcześniej tego w ten sposób nie robiłam! Później się różnie zdarzało, ale wtedy to nawet w całowaniu nie miałam za bardzo doświadczenia… W pewnym momencie czuję, że jego ręka jedzie do góry na moje plecy i to nie po ubraniu, ale pod spodem, pod koszulką. Mokro mi się w majtkach zrobiło… On się w tym czasie całował z Justyną, a rękę trzymał mi pod ubraniem i zaczyna się dobierać mi do cycków! Strasznie wtedy się już tym wszystkim podnieciłam. Myślę sobie: „Kurczę! Przecież ta Justyna to dla mnie żadna konkurencja! Cycuszki jak dwa piegi, mała, chuda! Co innego ja – miałam już wtedy czym się pochwalić!” Więc czuję jak jego ręka wjeżdża na moje baloniki…
Piotr: Po staniku czy włożył rękę do środka? Nosiłaś wtedy biustonosze?
Maja: Pewnie, że już nosiłam. Inaczej piersi by mi się za bardzo kołysały przy chodzeniu. Ale wtedy miałam na sobie taki cieniutki z jasnobłękitnej koroneczki. Prawie przeźroczysty więc musiał doskonale czuć, że moje sutki zrobiły się twarde. Piersi mi stały jak dwie wieżyczki! A Maciek głaskał mi je ręką dookoła, delikatnie… Był bardzo czuły. Justyna mi potem powiedziała, że jej on to się najpierw dobrał do majtek. Ona wtedy była w króciutkiej spódniczce – takiej plisowanej w krateczkę. Wyglądała jak z angielskiej szkoły dla bogatych panienek.
Piotr: A ty w czym wtedy byłaś?
Maja: W spodniach… Miałam na sobie obcisłe czarne spodnie i taki niebieski luźny sweterek więc pewnie dlatego u mnie zaczął od cycków. Po prostu mu łatwiej było włożyć rękę pod ten sweterek niż wciskać do spodni.
Piotr: No, dobrze… Co było dalej?
Maja: Jak on tak całował nas na zmianę i mnie zaczął obmacywać po piersiach to pomyślałam, że trzeba się za niego zabrać. Najpierw trzymałam mu po prostu rękę na plecach, ale postanowiłam, że nie będę tam tak stała jak głupia kura i też coś zrobię. Zjechałam mu ręką ma pupę – był naprawdę umięśniony i miał bardzo twardy tyłek. Aż się zdziwiłam! Myślę sobie raz kozie śmierć! Przedtem to tylko raz obmacywałam faceta, ale to krótko i przez spodnie. Przesunęłam rękę do przodu i poczułam, że tam już są ręce Justyny i manipulują już przy jego kutasie!
Piotr: To twoja koleżanka była szybsza!
Maja: Szybsza była! Więc ja się do niej przyłączyłam i zaczęłyśmy mu we dwie robić dobrze rękami. Miał bardzo dużego członka, więc nasze ręce swobodnie się na nim mieściły. Był bardzo twardy! A potem to się potoczyło już bardzo szybko… Nic nie widzieliśmy w tych ciemnościach i to mnie strasznie podniecało. Miałam już straszny kisiel w majtkach. Przesuwałam tak jedną ręką po jego kutasie, Justyna przesuwała swoją i całowałyśmy się z nim na zmianę. Nie wiem dlaczego, ale pomyślałam, że chcę go wziąć do buzi. Wyjęłam rękę Maćka spod sweterka i uklękłam przed nim. Zdjęłam rękę Justyny z jego kutasa i włożyłam go sobie do ust. Wypełniał mi je całe! Był bardzo duży i twardy! Mówię ci! I taki gorący…
Piotr: I jak ci smakował?
Maja: Był wspaniały! Cudownie twardy i słodki… Naprawdę słodki! Potem miałam w ustach jeszcze wiele innych kutasów różnych facetów, ale żaden nie miał takiego słodkiego smaku… Oblizywałam go językiem i czułam, jak pod skórą pulsuje krew w żyłach. Był taki nabrzmiały! Maciek musiał być zdrowo podniecony…
Piotr: Ja myślę! Dwie śliczne dziewczyny dobierają się do niego… Każdy facet by się podniecił… I co było dalej?
Maja: Obrabiałam mu kutasa ustami, a ręce trzymałam na jego tyłku. Justyna stanęła nade mną – tak trochę po boku i się z nim całowała. On jej chyba wtedy zdjął koszulkę i została w samej spódniczce, bo stanika wtedy nie nosiła. Nie było na czym… Nic nie widziałam tylko słyszałam jak on ją rozbiera. A ja mu cały czas robiłam dobrze ustami… No więc ona na górze – ja na dole. Rozpięłam mu pasek od spodni i je ściągnęłam. Nie przerywałam nawet na chwilę pracować językiem tylko go wsuwałam i wysuwałam z ust. Justyna chyba też to czuła i zdjęła z niego koszulę…
Piotr: To żeście fachowo we dwie go rozebrały!
Maja: Pewnie. Został w samych butach, bo spodnie i slipy miał na tyle luźne, że nie było kłopotu żeby zdjąć. A wtedy Justyna powiedziała, że ona chce też spróbować tak jak ja. Więc się zamieniłyśmy. Ona uklękła przed Maćkiem i wzięła jego kutasa do buzi, a ja się najpierw zaczęłam z nim całować, a potem zdjęłam sweterek i stanik i położyłam jego ręce na swoich cyckach. Maciek miał takie duże dłonie, że prawie całe moje cycuszki się w nich mieściły. Robił to tak delikatnie i bardzo zmysłowo, a potem poczułam jego język na moich twardych sutkach. Aż podskoczyłam z podniecenia, bo się tego wcale nie spodziewałam!
Piotr: Nie podobało ci się?
Maja: No coś ty? Bardzo mi się podobało tylko się tego nie spodziewałam!
Piotr: Jak on to robił?
Maja: Ściskał moje cycuszki w dłoniach, a językiem wodził najpierw dookoła brodawek, a potem to już po samych sutkach. I wiesz? Nigdy wcześniej mi nie było tak dobrze! On to naprawdę umiał robić po mistrzowsku! Nie za szybko i nie za wolno… Miał wyczucie chłopak… Myślałam, że się przewrócę z rozkoszy. Nie, żebym była pijana, wytrzeźwiałyśmy wcześniej. No, może troszeczkę, bo pewnie bym się nie odważyła na trzeźwo na nic takiego! Więc się lekko zachwiałam i oparłam dłońmi o ramiona Justyny, która tam pracowała na dole ustami. Potem Maciek znowu zaczął mnie całować w usta i w szyję. A potem mi szepnął do ucha pytanie czy mamy prezerwatywy?
Piotr: I miałyście?
Maja: Przestraszyłam się trochę, bo jak go miałam w ustach to wydawał mi się strasznie wielki i się bałam, że się nie zmieści mi w cipce. Ja też nie miałam gumek, nie byłam na to przygotowana i dopiero po tym zaczęłam je ze sobą zawsze nosić w kosmetyczce. Ale wtedy jeszcze nie nosiłam… No więc nachyliłam się do Justyny i słyszę, jak ona go ssie – tylko słychać było takie rytmiczne plask, plask, plask… Ostro moja koleżanka nad nim pracowała… Więc się pytam Justyny, czy ma prezerwatywy, bo myślę sobie, że jak nie ma to dupa. Fajnie by było stracić cnotę, ale w ciążę na razie to ja nie miałam zamiaru się pakować…
Piotr: I co ci Justyna powiedziała? Miała prezerwatywy?
Maja: Justyna wyjęła kutasa Maćka z ust i mówi, że przy sobie nie ma. Myślę: „No to guzik z naszego rozdziewiczania!” A Justyna mi wtedy, że ma w domu i że zaraz może przynieść. Krew mi uderzyła do głowy, że to już i zaraz się stanie… Mówię jej: „No to idź!” I Justyna założyła koszulkę i poszła…
Piotr: No to zostaliście we dwoje…
Maja: Tak. Najpierw wzięłam go znowu do buzi, bo mnie kusiło… Był cały czas taki słodziutki i twardy… Ale Maciek podniósł mnie za ramiona do góry zaczął znów się bawić moimi cycuszkami. Musiało mu się to chyba podobać, bo czułam na udzie jego wyprężonego członka, a on pomrukiwał z zadowolenia. Ręce zsunął na mój tyłek i zaczął go ściskać tak jak wcześniej piersi. Zapytałam go, czy chce, żebym zdjęła. Odpowiedział, że tak. Cały czas lizał moje piersi, a ja rozpięłam guziczek w spodniach, rozsunęłam suwak i ściągnęłam spodnie do kostek. Zostałam w samych majtkach. Prawie się przewróciłam zaraz na nich.
Piotr: Trzeba było te spodnie całkiem zdjąć…
Maja: No to zaraz usiadłam na sianie, które tam obok leżało i zdjęłam pantofelki i spodnie. Wszystko wokoło pachniało miękkim sianem, a ja miałam na wargach jego słodki smak. Maciek usiadł za mną i zaczął całować mnie w szyję z tyłu i przesuwać rękami po moich cyckach, po brzuchu, aż sięgnął do moich majtek. Były już całe mokre! Nigdy wcześniej nie byłam taka mokra i podniecona… Nawet jak sama robiłam sobie dobrze paluszkami to nigdy aż tak nie wilgotniałam! Zawstydziłam się tego trochę…
Piotr: No, coś ty… Każdy facet lubi czuć jak jego kobieta się podnieca… Nie znam faceta, którego by to nie podniecało…
Maja: Teraz ja też to wiem, ale wtedy pisnęłam i zacisnęłam uda… Ale jego ręka tam została na moich majtkach pomiędzy nogami. Miałam na sobie takie cieniutkie majteczki od kompletu ze stanikiem więc on wszystko czuł. Maciek zaczął delikatnie mnie tam pieścić, a ja rozłożyłam uda i pojękiwałam cicho pod jego palcami. Odsunął moje majtki i dotykał mnie po moim futerku, po cipce, po moim koraliku. A ja się robiła jeszcze bardziej mokra. Prawie tam ze mnie ciekło… A on mnie cały czas dotykał i dotykał… Na plecach czułam jego wyprężonego kutasa. Wtedy wróciła Justyna…
Piotr: Z gumkami…
Maja: Powiedziała, żebym była ciszej, bo słychać mnie na zewnątrz. Byłam taka podniecona, że nie kontrolowałam już tego i pewnie strasznie się darłam… No więc przyszła do nas w tych ciemnościach, o mało co nie przewróciła się na moich butach, bo też nic nie widziała. Słyszałam ja się rozbiera. Podeszła do nas całkiem goła bo akurat wlazła na mnie. Nawet majtki zdjęła od razu. Dała Maćkowi paczkę kondomów i zaczęła go całować. Maciek najpierw nie przestawał mnie dotykać po mojej cipce, ale potem nałożył gumkę na swojego fiuta.
Piotr: Justyna też była wtedy dziewicą…
Maja: Pewnie, że tak. Wychowywałam się z nią razem od piaskownicy i wiedziałam o niej wszystko. Potem mi mówiła, że strasznie się tego bała i że gdyby mnie tam nie było to na pewno by się na to nie odważyła.
Piotr: No i która z was pierwsza straciła swoją błonkę? Ty czy Justyna?
Maja: Justyna. Miała pierwszeństwo, bo to ona zdobyła te gumki. Trochę jej tego zazdrościłam, bo była ode mnie trzy miesiące młodsza i to ja zawsze robiłam wszystko pierwsza.
Piotr: Jak to było?
Maja: Maciek siedział na tym sianie, a ona po prostu na nim usiadła. Zanim ja się obejrzałam ona już na nim jeździła – wyobrażasz sobie!
Piotr: Ostra z niej pannica! A ty co wtedy zrobiłaś?
Maja: Hmmm… No, cóż… ja usiadłam za nią na jego nogach i się do niej przytuliłam. Położyłam jej ręce na jej maleńkich cycuszkach… Potem jej te piersi urosły, ale nigdy nie miała takich dużych jak moje. Po prostu miała drobniejszą budowę ciała. No więc położyłam swoje dłonie na jej cyckach i czułam jak ona się przesuwa rytmicznie w górę i w dół… Teraz ona zaczęła jęczeć, a ja przez jej ramię całowałam się z Maćkiem. Czułam jak on ją posuwa i bardzo mnie to kręciło. Siedziałam tam w majtkach przytulona do jej pleców, on ją posuwał, a ja się z nim całowałam. Justyna zawsze była bardzo pobudliwa i egzaltowana. W pewnym momencie poczułam, że Justyna dostała dreszczy, a zaraz potem jej popiskiwanie zamieniło się w spazmy. W parę minut miała orgazm i to jaki.
Piotr: Czułaś to?
Maja: Pewnie, że czułam. Trzęsła się strasznie i prawie zaczęła krzyczeć.
Piotr: No, dobrze… Ale miało być o tym, jak ty straciłaś cnotę, a nie twoja psiapsiółka… Opowiedz mi o tym…
Maja: Już ci mówię. Jak Justyna dostała tego swojego orgazmu to potem padła obok na siano i tylko głośno dyszała. Ja zajęłam jej miejsce. Uklękłam na kolanach nad jego kutasem. Próbuje na nim usiąść i go sobie włożyć do mojej cipki. Nic z tego! Nie chce we mnie wejść. Przestraszyłam się: „Kurcze, może mam za małą cipkę, a on jest dla mnie za duży?” Próbuje jeszcze raz… I nie mogę się na niego nabić! Justyna jest przecież dużo drobniejsza ode mnie więc cipkę też musi mieć mniejszą, a jej się przecież udało… Dopiero Maciek odsunął mi majtki. Kurcze… na śmierć o nich zapomniałam. Cały czas byłam w tych cieniutkich błękitnych majteczkach!
Piotr: I się udało… Nie bolało cię?
Maja: Wcale mnie nie bolało, a jak już majtki nie stały na przeszkodzie to kutas Maćka wsunął się we mnie bez żadnego problemu i całą mnie wypełnił. Byłam taka mokra i podniecona… Czułam jego wielkiego gorącego kutasa w mojej cipce i to było niesamowite… Zaczęłam się przesuwać w górę i w dół i zrobiło mi się tak przyjemnie! To było naprawdę cudowne! Maciek zaczął mnie jeszcze całować i pieścić po moich nabrzmiałych cycuszkach. A wtedy poczułam na sobie dodatkową parę rączek… To Justyna ochłonęła i postanowiła się przyłączyć do nas. Unosiłam się i opadałam na jego twardego fiuta raz po raz i wydawało mi się, że trwa to całą wieczność, a moja przyjaciółka i Maciek cały czas mnie jeszcze pieścili o cyckach, szyi, wszędzie… Justyna przylgnęła do moich pleców tak jak ja do niej wcześniej. I ja wtedy dostałam takiego orgazmu jak nigdy wcześniej! Zaczęła m krzyczeć i omal nie ugryzłam Maćka w język! Ledwo zdążył zabrać go z mojej buzi… Pieściłam się wiele razy paluszkiem i dochodziłam, ale nigdy nie było mi nawet w połowie tak dobrze jak wtedy z Maćkiem i Justyną.
Piotr: O kurczę! A co z Maćkiem?
Maja: Ja przez chwilę jeszcze nie mogłam dojść do siebie, ale Justyna się nim zajęła. Zdjęła mu gumkę i zabrała się za niego ustami. Ja zaraz do niej dołączyłam i wspólnymi siłami doprowadziłyśmy go do wytrysku. Jego kleik oblepił mi całe usta, a Justyna zaczęła go ze mnie zlizywać. Zaczęłyśmy się ze sobą całować. Wcześniej tego z nią nie robiłam w ten sposób. Poszłyśmy w ślinę na całego z języczkiem.
Piotr: A z inną dziewczyną miałaś wtedy jakieś doświadczenia?
Maja: Nie, właściwie to nie… Raz z Kają trochę się całowałyśmy i obmacywałyśmy… Takie tam babskie przytulani-macanki, ale to było bardziej w kategoriach zgrywu niż na poważnie… No więc wtedy sama siebie nie mogłam poznać, bo z Justyną to było bardzo namiętne i w ogóle…
[…]
Świetnie piszesz! Twoje opowiadania są bardzo wciągające! Czy można gdzieś przeczytać całość tego “dramatu erotycznego”???